ORBITKA.COM – Photo-Travel Blog

foto-relacje ze świata i okolic

Juz w Argentynie – trafilismy do raju


Po zgielku i poczuciu zagrozenia w Rio de Janeiro przylecielismy do Argentyny. Co za odmiana. Spokoj i relaks, wakacyjny nastroj na calego.

Przede wszystkim w koncu odnalazl sie plecak Agnieszki. Alitalia doslala go za nami do Iguazu, ale dopiero 3 godziny po naszym ladowaniu. Zeby jednak znowu nie kusic losu, zaczekalismy na niego na lotnisku. Aga byla przeszczesliwa.

Pomyslnie tez zakonczyla sie sprawa naszych biletow z linii webjet, ktore dostarczyly nam tyle emocji, bo linia zostala kupiona przez inna i nikt nie wiedzial, czy nasze bilety sa wciaz wazne. Ostatecznie nasze bilety zostaly uznane, ale rozdzielono nas na dwa samoloty, w odstepie 20 minut. Potem okazalo sie, ze kolejne zmiany, lot z miedzyladowaniem w miescie oddalonym o 600 km od celu i zamiast przyleciec przed nami to Aga i Slawek dotarli ok 30 minut po nas.

Potem bylo juz za pozno na zwiedzanie wodospadow, wiec wzielismy taksowke i pojechalismy do naszego hotelu juz w Argentynie.

Jutro bedziemy nadrabiac zaleglosci, a dzis reszte dnia spedzilismy w basenie delektujac sie Caipirinia.

Na 7:30 rano zamowilismy taksowke, ktora nas zawiezie najpierw z powrotem na brazylijska strone wodospadow, a po obiedzie biegusiem zaliczymy strone argentynska. Karkolomne przedsiewziecie, ale do wyboru mamy tylko albo tak, albo odpuscic. Damy rade.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Informacja

This entry was posted on 10 List 2012 by in AMERYKA PD, Argentyna, Foz do Iguazu, Uncategorised.
%d blogerów lubi to: